Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

:flirty:
 

moved

Fri Sep 28, 2007, 8:20 AM
moved to - :iconnovemberwolfe:

  • Mood: Artistic

short information

Fri Aug 3, 2007, 12:27 PM
hehe, downiak powraca na łono natury. Dziesięć dni na mazurach od jutra :D

  • Mood: Artistic
  • Listening to: music
  • Reading: Desperation - S. King
  • Playing: cards
  • Eating: ice
  • Drinking: your blood... with Burn

return of the down!!!

Tue Jul 31, 2007, 7:15 AM
emo+metal+tweety=!!!
+++
yeah, wreszcie się zabrałam za tego journala. Miałam to zrobić tuż po przyjeździe, a ja tu już z tydzień ^^;

Aww, mózg mnie boli.... (masz orient, dziewczyno :P) w dodatku wpieprzył się tam jakiś dziwny głosik, który nie umie ryja zamknąć na pięć minut (what did you say?). I remont robi, aż mi we łbie stuka. Jakbym była po dragach. Chwilka. Ja jestem po dragach. Mam ochotę sztachnąć się helem.
+++
Aaaa!!! They want to eat me!!!

  • Mood: Artistic
  • Listening to: music
  • Reading: Desperation - S. King
  • Playing: cards
  • Eating: ice
  • Drinking: your blood... with Burn

trochę tego i owego...

Sat Jul 7, 2007, 3:55 AM
:hug: Za przyzwoleniem Viven...:
*Wolność... jest podstawą spełnienia
*Wyjdę... do kibla
*Żegnam... ankietę
*Wakacje... powinny być zimą
*Usycham... bez wody
*Chcę... więcej niż mogę mieć
*Marzę... choć wiem, że to nic nie pomoże
*Nie mogę żyć bez... zbyt wielu rzeczy do wymienienia
*Bezludna wyspa... powinna zostać bezludna
*Czekam... i dopiero na końcu dowiem się na co
*Wierzę... w to, że kiedyś wreszcie pojawią się granice, których nawet człowiek nie zdoła przekroczyć
*Miłość dla mnie... na razie nie jest ważna
*W miłości... wszystkie chwyty dozwolone
*Zakochuję się... prawie nigdy
*Gdy kocham... to o tym nie mówię
*Moja dusza... odbija się w moim cieniu
*Chłopak moich marzeń... jeszcze się nie zjawił
*Moje motto... zmienia się razem ze mną
*Nie zapomnę... tego, co zasługuje na pamięć
*Mówię... zgodnie ze sobą, ale zawsze tyle, ile chcę
*Wzruszam się... im rzadziej, tym lepiej
*Dbam... o tych, którzy zostaną
*Mój nałóg... ma bardzo liczne potomstwo
*Mówię NIE... bo to bardzo elokwentnie brzmi
*Obrażam się... rzadko i na krótko
*Ubieram się... jak współczesny heretyk w kwestii mody
*Światełko w tunelu... zapomniałam wyłączyć latarkę
*Szaleję za... oryginalnością i tykaniem MOICH (!!!) rzeczy, które są MOJE (!!!)
*Uwielbiam... czytać popijając wodę cytrynową, patrzeć na burze, zamiecie, ulewy...
*Układam... pojedyncze słowa w całość
*Muzyka... jest tak potrzebna, że wkrótce wypchnie tlen wodę i pożywienie z ich posad
*Cieszę się... na swój sposób
*Boję się... pająków
*Zasypiam... wczesnym rankiem
*Zazdroszczę... możliwości
*Śnię... a potem tego nie pamiętam
*Zachwycam się... naturą, która nigdy się nie podda
*Gwiazdy... pojedynczo straciłyby sens istnienia
*Samotność... jest dla mnie najpiękniejszym stanem bycia
*Słucham... muzyki
*Szanuję... tych którzy na to zasługują
*Oglądam... telewizję
*Mój dom... ma cztery ściany
*Nadzieja... no comments
*Sport... nie nadążam za nim
*Czy... tu się da coś napisać?
*Przeklinam... tu każdy kto mnie zna sam sobie odpowiada
*Uśmiecham się... paskudnie
*Nienawidzę... części siebie i po części także całości
*Kocham... moją rodzinę, moje koty, psa itp...
*Wena... jest dla mnie paradoksalna, odwiedza mnie wraz z depresją
+++
tja, w niedzielę wreszcie wyjeżdżam na całe, kochane i słodkie, dwa tygodnie, na obóz z Anką i Martix...

  • Mood: It's Hot
  • Listening to: everything
  • Reading: Equinox - Micheal White
  • Watching: Fragile
  • Playing: cards
  • Drinking: your blood... with Burn

I hate titles...

Fri Jun 29, 2007, 1:01 PM
Ludzie świrują od tego lata. Wczoraj poszłam sobie z Johnym do parku i graliśmy w karty na ławce. W wojnę i itd. Normalnie już wygrywałam, kiedy przypieprzyła się straż miejska. Wywalili nas z parku za "hazard". Do teraz nie wiem, jak powstrzymałam się przed pewnymi słowami i czynami. I nie chcę wiedzieć. Przyczepili się do nas chyba z nudów, bo zwykle mają w dupie, co się w tej norze dzieje (biorąc pod uwagę to ile razy "pożyczano" od Johny'ego jego kolejne telefony).
Jeszcze coś? A tak. Mam wenę. Mam cholerną wenę. Zaczęło się, kiedy słuchałam the Open Door. Mam wenę zawsze wtedy, kiedy mam deprechę, chandrę lub coś równie sympatycznego. Paradoks? Może. Nie wiem. Wszystko mi jedno.

  • Mood: It's Hot
  • Listening to: everything
  • Reading: Equinox - Micheal White
  • Watching: Fragile
  • Playing: cards
  • Eating: I don't need it to life
  • Drinking: your blood

Journal History

Site Map